Archiwum numerów

INDRA NOOYI - Terapia za 34 667 euro dziennie

  W 2008 roku Pepsi-Cola obchodziła swoje 110. urodziny. Jej twórca - farmaceuta Caleb D. Bradham - w najśmielszych oczekiwaniach nie myślał chyba, że firma, która powstała na bazie wymyślonego przez niego napoju, będzie po tylu latach w tak dobrej kondycji. Tym bardziej że Bradham w 1920 roku ogłosił bankructwo i musiał sprzedać Pepsi-Colę. Kosztowała wtedy 30 tysięcy dolarów…

Dzisiaj w PepsiCo. rządzi kobieta o nietypowo brzmiącym dla Amerykanów nazwisku – Indra Nooyi, 55-letnia bizneswoman o hinduskich korzeniach.

Jej ojciec pracował w banku, matka zajmowała się domem i dziećmi. Indra wspomina, że codziennie po kolacji mama wprowadzała zwyczaj, który na zawsze pozostał w jej pamięci. Razem z siostrą miały - przed całą rodziną – wybrać jakiś zawód lub stanowisko (nawet prezydenta i premiera), krótko to uzasadnić i przedstawić własną strategię działania. Ta z córek, która za prezentację zebrała więcej głosów rodzinnego jury, otrzymywała czekoladę i gratulacje. „To było bardzo dobre ćwiczenie” - wspomina po latach Indra Nooyi, która nie kryje wielkiego podziwu dla swojej matki.

Na jej późniejsze sukcesy zawodowe z pewnością - oprócz wychowania – wpływ miała również jakość otrzymanej edukacji. Rozpoczęła ją w Indiach, gdzie ukończyła chemię w Madras Christian College oraz zdobyła dyplom na wydziale zarządzania Indian Institute of Management w Kalkucie. Następnie przez kilka lat pracowała w swojej ojczyźnie jako manager produktu w Johnson&Johnson oraz w firmie odzieżowej Mettur Beardsell. W 1978 roku wyemigrowała do Stanów Zjednoczonych i rozpoczęła studia na prestiżowym uniwersytecie w Yale. Początki w Ameryce nie były łatwe. Na studia zarabiała nocną pracą recepcjonistki. „Jeśli jest się tak jak ja kobietą urodzoną za granicą, aby osiągnąć sukces, trzeba być bardziej inteligentnym od innych i dużo więcej pracować. Dyplom renomowanej amerykańskiej uczelni, jaką jest Yale, sprawił, że zostałam zaakceptowana przez tutejszy świat biznesu” – mówi.

A kariera rozwijała się bardzo szybko i na różnych szczeblach. W 1980 r. rozpoczęła 6-letnią współpracę z Boston Consulting Group. Do jej obowiązków należało zarządzanie międzynarodowymi projektami strategicznymi. Kolejnym etapem jej amerykańskiej kariery była Motorola. Dotarła tam do stanowiska wiceprezydenta ds. strategii korporacyjnej i planowania. W 1990 r. została wiceprezesem i dyrektorem ds. strategii korporacyjnej i marketingu strategicznego w Asea Brown Boveri. W PepsiCo. zaczęła pracować w 1994 roku. Przez wiele lat była szarą eminencją firmy, kierując nią z tylnego siedzenia jako wicedyrektor ds. strategii rozwoju oraz dyrektor finansowy (CFO). Gdy w 2006 r. ogłoszono nominację Nooyi na dyrektora generalnego spółki (CEO), na jej dotychczasowych stanowiskach musiało zastąpić ją dwóch długoletnich menedżerów PepsiCo. Jej poprzednik, odchodzący Steve Reinemund, miał wtedy powiedzieć: „Potrzebnych było dwóch wspaniałych mężczyzn, aby zastąpić jedną wspaniałą kobietę”. Awansując na szefową PepsiCo., weszła do grona 12 kobiet, które kierują jednym z 500 największych amerykańskich przedsiębiorstw.

 Indra Nooyi – jak się okazało – oprócz rozległej, specjalistycznej wiedzy zawsze posiadała coś bardzo ważnego w biznesie - niezwykłą intuicję. W 1998 roku wykonała mistrzowskie posunięcie, przejmując Tropicanę, której sok pomarańczowy był na trzeciej pozycji – tuż po coca-coli i pepsi - wśród najlepiej sprzedających się napojów w amerykańskich sklepach. Oceniając błyskawiczny sukces tej strategii, PepsiCo. postanowiło wyprodukować sok pomarańczowy wzbogacony o wapń, jego inną wersję z dodatkiem antyoksydantów oraz połączenie owoców z warzywami pod nazwą smoothies. Po tym przejęciu nastąpiły kolejne śmiałe ruchy – Nooyi zadecydowała o kupnie małego przedsiębiorstwa z Kolorado - Izze Beverage Co., które w 2002 r. wprowadziło na rynek gazowane soki owocowe, oraz Naked Juice, firmę produkującą koktajle owocowe.

 Cały artykuł przeczytasz w nr. 2(26)2010-3(27)2010.

Email