Archiwum numerów

PRAWO W SŁUŻBIE BIZNESU - Wywiad z Elroyem Knebelem, izraelskim prawnikiem i biznesmenem pracującym w Polsce.

Izrael może się poszczycić jedną z najbardziej dynamicznie rozwijających się gospodarek świata. Dobrobyt i znaczenie biznesowe na mapie świata, a także związki z Polską kształtują w dużym stopniu Żydzi pochodzenia polskiego. Jednym z nich jest Elroy Knebel, prawnik i biznesmen, członek zarządu Polsko-Izraelskiej Izby Handlowej z siedzibą w Tel Awiwie.

Prestiż: Jakie ma Pan powiązania z Polską?

Elroy Knebel: Istnieje wiele różnych powiązań. Zarówno łączących się z moim rodowodem, jak i działalnością biznesową. Najważniejszym z nich jest pochodzenie. Rodzina mojej matki pochodzi z Egiptu, z Aleksandrii, jednak mój dziadek urodził się w Polsce, w Bukowsku, a ojciec w Nowym Sączu. W tych okolicach żyła moja najbliższa rodzina aż do II wojny światowej. Po wojnie wróciliśmy do swoich miejscowości w Polsce. W 1948 roku, w okresie tworzenia państwa Izrael, ojciec wyjechał z Polski, ale nigdy nie zerwał kontaktów z ojczyzną, zachowując mentalne przywiązanie do tego kraju. Ojciec rozwijał we mnie tak mocną nostalgię za ojczyzną, że gdy przybyłem do kraju nad Wisłą w 1986 roku, Polska oczarowała mnie niemal wszystkim. Razem z ojcem i siostrą odwiedziliśmy region, z którego pochodzimy. Oczywiście była to zupełnie inna Polska od tej, do której przybyłem w 1999 już jako biznesmen, jako że rozwój ekonomiczny, który nastąpił po transformacji ustrojowej po 1989 roku, spowodował wyraźne zmiany, szczególnie widoczne dla cudzoziemca. Moja żona Romy oraz dzieci Shira i Udi chętnie przyjeżdżają co roku do Polski, bo wiele słyszeli o tym kraju ode mnie. Razem odwiedzamy wszystkie miejsca, o których opowiadam im po powrocie ze służbowych podróży do Polski. Co ciekawe, nawet młodzi studenci z Izraela zwiedzający Auschwitz-Birkenau w ramach projektu „Marsz Żywych”, wracają do Izraela bez uprzedzeń wobec Polski i Polaków.

Prestiż: Jest Pan prawnikiem, ale jednocześnie również biznesmenem. Światowa gospodarka to dziedzina, w której te dwie dyscypliny doskonale się łączą. Czy tak samo jest w Polsce?

Elroy Knebel: Mój ojciec – Oscar Knebel – pracował dla ELAL – izraelskich linii lotniczych w Austrii i Niemczech. W Polsce w 1989 roku otworzył w hotelu Marriott w Warszawie, po pięćdziesięcioletniej przerwie, z intencją stworzenia mostu pomiędzy Izraelem a Polską, pierwsze biuro ELAL, z którego usług korzystają do dzisiaj turyści i biznesmeni, izraelscy i polscy. Był to inspirujący come back po półwieczu, o czym informowały światowe i polskie media, bo do 1939 r. polskie samoloty kursowały na tej trasie, toteż ojciec – jako dyrektor generalny przedstawicielstwa Izraelskich Linii Lotniczych ELAL na RFN i Polskę – przecierał pierwsze szlaki w stosunkach polsko-izraelskich w nowej Polsce. Polacy chcieli zobaczyć Ziemię Świętą, Żydzi odwiedzić kraj przodków, a izraelskie linie lotnicze cieszyły się opinią, tak wtedy jak i dziś, najbezpieczniejszych na świecie. Ojciec, inaugurując działalność biura ELAL, otworzył drzwi izraelskim biznesmenom zainteresowanym kontaktami z Polską. W pewnym sensie ja kontynuuję tę tradycję, jako że pojawiłem się w Polsce jako prawnik izraelskich inwestorów. W tej roli pracowałem przez 2–3 lata, a następnie rozpocząłem własną działalność we współpracy z izraelskimi i polskimi partnerami. Obecnie moja podstawowa działalność zawodowa jest związana z Polską, dokąd przyjeżdżam kilka razy w miesiącu. Na mapie tej działalności pojawiły się takie miasta, jak Gdańsk, Kraków, Warszawa, Wrocław. Główna siedziba mojej firmy mieści się w Izraelu, jednak współpraca z uznanymi polskimi prawnikami i menedżerami banków pozwala mi świadczyć kompleksowe usługi finansowe i prawne firmom izraelskim inwestującym w Polsce, którym przydaje się moja wiedza i znajomość polskiej rzeczywistości, a także świadomość oczekiwań izraelskich firm w zakresie inwestycji za granicą.

Cały artykuł przeczytasz w nr. 2(26)2010-3(27)2010.

Email